Slapsticowo

Wpis

wtorek, 26 lutego 2013

Koledzy i koleżanki z Akademii

Argo najlepszym filmem roku zdaniem Akademii, gdybym go nie widział mógłbym się nabrać i cały czas twierdzić, że panie i panowie w tym zacnym gronie są obiektywni i oceniają wyłącznie wartość artystyczną filmu, ale widziałem i za długo już żyję, by w takie banialuki wierzyć. Czasem to towarzystwo wpada w dziwny, nie wiadomo czym powodowany amok i wyciągają na piedestał miernotę, bo Argo to przeciętny, przewidywalny i lekko nudnawa produkcja holywoodzka. Gdy zestawi się go z naprawdę wielkimi filmami jak Lincoln czy Wróg numer jeden, to dopiero widać jego miałkość. Dlaczego więc te dwa nie wygrał oscarowego plebiscytu? Wróg, bo Akademia jest pacyfistyczna i obnosząca się z lewicowością, jak śmiesznie by to  nie brzmiało, Bigelow pokazuje, niezwykle lakonicznie i precyzyjnie, że aby bronić demokracji i aby kolejne galee mogły się odbywać, czasem trzeba działać w niezgodzie z zasadami demokracji. A film jest wyśmienicie zrealizowany i zagrany, śmiem twierdzić, że jest lepszy od porzedniej jej produkcji. Trzy godziny w kinie mijają jak z bicza trzasł. Ale dlaczego nie Lincoln? Czyżby pstryczek dla Spilberga, ale za co? Moim zdaniem jest to najlepszy jego film, mistrzowsko zrealizowany, opowiada bardzo trudną do opisania w kinie sprawę doprowadzenia do przegłosowania 13 poprawki do Konstytucji. Wydawało by się, że z tego filmu zrobić się nie da, a udał się i to wyśmienicie. Realizacja została podparta genialnym aktorstwem na pierwszym ( tu na szczęście Oscar) jak i drugim planie, wyśmienitą scenografią ( też w pełni zasłużony Oscar) i rewelacyjnymi zdjęciami, czegóż więcej trzeba? Niech więc ta Akademia się buja, chcą propagować bzdury ich sprawa i tych, których to ekscytuje. Ważne, że powstały w US naprawdę dobre filmy, a wnikliwy widz i tak je wychwyci. Na szczęście.

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
1q.az
Czas publikacji:
wtorek, 26 lutego 2013 23:59

Polecane wpisy